Śniadanie w Gliwicach – gdzie usiąść, żeby się nie zawieść

Śniadanie w Gliwicach – gdzie usiąść, żeby się nie zawieść

Gliwice już dawno przestały być miastem, w którym śniadanie oznacza kanapkę zjedzoną w biegu między jednym a drugim przystankiem. Scena śniadaniowa urosła tu w ostatnich latach naprawdę solidnie – i to nie tylko w okolicach Rynku, ale też na osiedlach, gdzie coraz częściej otwierają się małe, kameralne bistra prowadzone przez ludzi, którzy po prostu wiedzą, co robią z jajkiem i dobrą kawą.

Zebrałam kilka miejsc, które sprawdzają się w różnych sytuacjach – na szybkie śniadanie przed pracą, na dłuższe niedzielne posiedzenie ze znajomymi i na te dni, kiedy trzeba nakarmić całą rodzinę, łącznie z dzieckiem, które nie usiedzi przy stole dłużej niż siedem minut.

Kiedy macie czas i ochotę na dłuższe posiedzenie

Granola Bistro przy ul. Górnych Wałów 42 to jedno z tych miejsc, które gliwiczanie polecają sobie od lat – i słusznie. Śniadania serwowane są tu od 7:30 do 15:00, więc nawet jeśli ktoś woli późny start dnia, zdąży. W menu znajdziecie autorskie propozycje i własne wypieki, a atmosfera sprzyja temu, żeby zostać dłużej niż planowaliście – z kawą, potem z drugą kawą, i tak dalej. Strona: granolabistro.pl.

Jeśli wolicie okolicę bliżej samego Rynku, warto zajrzeć do KLAR kawa i wino przy al. Przyjaźni 11 – kawiarni urządzonej w zabytkowej kamienicy, kilka minut spacerem zarówno od Rynku, jak i od dworca kolejowego. To miejsce, w którym oprócz kawy specialty i śniadań dostaniecie też sałatki z sezonowych składników, a latem można usiąść na tarasie z widokiem na ulicę. Co ważne dla rodziców – jest tu kącik zabaw dla dzieci, więc śniadanie nie musi się kończyć w momencie, gdy maluch zacznie się wiercić. Otwarte codziennie: pon-czw 9:00-20:00, pt 9:00-22:00, sob-nd 10:00-20:00/22:00.

Na osiedlu, z dala od turystycznego zgiełku

Nie każde dobre śniadanie trzeba jeść w centrum. Na gliwickim Zatorzu, przy ul. Sikory 3, działa Blue Dog Cafe – autorska kawiarnia specialty, która parzy kawę z wyselekcjonowanych ziaren (metody alternatywne i espresso) i do tego serwuje solidne, wytrawne bistro oraz domowe słodkości. To dobry przykład na to, że warto czasem odbić od Rynku i sprawdzić, co dzieje się w dzielnicach – bo w Blue Dog bywa spokojniej, a jakość wcale nie jest niższa. Więcej na bluedogcafe.eu.

Podobnie działa Bistro Gliwice przy ul. Daszyńskiego 20a – niewielki lokal otwarty od poniedziałku do piątku, 6:45-14:00, czyli realnie od samego rana, zanim jeszcze zacznie się dzień pracy większości ludzi. To miejsce bardziej „swojskie”, bez turystycznego zadęcia, ale z dobrą kawą i śniadaniami, które da się zjeść bez patrzenia na zegarek.

Kiedy jesteście w drodze albo robicie zakupy

Jeśli akurat jesteście w okolicy Łabęd albo wybieracie się na zakupy do Factory Gliwice, SO Coffee przy ul. Rybnickiej 205 to naturalny przystanek na kawę i coś do jedzenia między sklepami. To nie jest miejsce na długie śniadaniowe rytuały, ale sprawdza się świetnie, kiedy trzeba złapać oddech w środku dnia zakupowego maratonu.

Śniadanie w hotelu – i to nie tylko dla gości

Mało kto o tym pamięta, ale Qubus Hotel Gliwice, przy ul. Dworcowej tuż obok Rynku i głównych atrakcji Starówki, oferuje śniadania dostępne również dla osób, które w hotelu nie nocują. Bufet obejmuje ponad 100 pozycji, serwowany jest codziennie od godziny 7:00, więc to sensowna opcja, jeśli szukacie czegoś na spokojnie, z dużym wyborem i bez czekania na jedno konkretne danie z menu. Blisko dworca, więc dobre miejsce także dla kogoś, kto ma pociąg za dwie godziny i chce w tym czasie porządnie zjeść.

Na co zwrócić uwagę, wybierając miejsce na śniadanie

Kilka rzeczy, które warto sprawdzić, zanim wybierzecie się w konkretne miejsce – szczególnie jeśli jedziecie specjalnie z drugiego końca miasta:

  • Godziny otwarcia rano. Część kawiarni w Gliwicach otwiera się dopiero o 9:00 albo później, co bywa problemem, jeśli chcecie zjeść śniadanie przed 8:00. Bistro Gliwice (6:45) czy Qubus Hotel (7:00) to sprawdzone opcje dla wcześniejszych ptaków.
  • Czy jest miejsce dla dzieci. Nie każdy lokal ma kącik zabaw czy krzesełka dla najmłodszych – jeśli idziecie z całą rodziną, warto to sprawdzić wcześniej telefonicznie albo na Instagramie danego miejsca, zamiast liczyć na przypadek.
  • Weekendy a dni robocze. Część lokali (szczególnie te bliżej centrum) w weekendy bywa dużo bardziej obłożona niż w tygodniu – jeśli zależy Wam na stoliku bez czekania, lepiej przyjść wcześniej albo zarezerwować miejsce, o ile lokal to umożliwia.
  • Śniadania na wynos. Jeśli nie macie czasu na siedzenie przy stoliku, część miejsc (np. Granola czy Bistro Gliwice) świetnie sprawdza się też jako punkt „kawa i coś na wynos” w drodze do pracy.

Ile kosztuje śniadanie w Gliwicach

Ceny w kawiarniach ze średniej półki oscylują zwykle w granicach 25-40 zł za zestaw kawa plus kanapka czy tost. W bardziej rozbudowanych, ciepłych śniadaniach – jajka po benedyktyńsku, większe zestawy, dania na talerzu – liczcie się z kwotą od około 35 do 55 zł za osobę. Bufet śniadaniowy w hotelu typu Qubus to zwykle wyższy koszt jednorazowy, ale w zamian dostajecie dostęp do dużo szerszego wyboru dań niż w klasycznej kawiarni.

Krótko podsumowując

Gliwice mają dziś na tyle rozbudowaną scenę śniadaniową, że trudno się nudzić, wracając w to samo miejsce co tydzień. Jeśli lubicie centrum i chcecie zostać na dłużej – Granola albo KLAR sprawdzą się najlepiej. Jeśli szukacie czegoś bliżej domu, na osiedlu, warto rozejrzeć się za Blue Dog Cafe albo Bistro Gliwice. A jeśli akurat łapiecie pociąg albo robicie zakupy, Qubus Hotel i SO Coffee zdejmą z Was ten problem bez zbędnego kombinowania.

Najlepiej zresztą zrobić to, co robi większość mieszkańców – wypróbować po kolei kilka miejsc i samemu ustalić, które pasuje do Waszego tempa poranka. Bo dobre śniadanie to w końcu nie tylko kwestia jedzenia, ale też tego, ile czasu chcecie mu poświęcić.